Ceny w Boliwii

W Boliwii spędziłem ponad miesiąc czasu, szlajając się po różnych, nie tylko turystycznych, miejscach. Przejechałem prawie wszystkie stany gdzie turysta zawita (jedynie nie wjechałem do Beni, Tarija i Pando). Pozwoliło mi to porównać wiele cen. Stan tych cen pochodzi z marca 2017 roku. Niestety zapomniałem o tym spisie, dlatego wrzucam go niemalże dwa lata później. Gdyby coś się zmieniło: dajcie znać.

PS. Na końcu zamieszczam tabelkę, gdzie będziecie mogli w prosty sposób poszukać swojego produktu, jednak zachęcam do przeczytania tego w wersji opisowej, gdyż czasem wrzucam porady.

 

BEZPIECZEŃSTWO

Podobno Santa Cruz, Cochabamba i La Paz są bardzo niebezpieczne. Roi się od kieszonkowców. Ja nigdy nie zostałem okradziony ani napadnięty i czułem się bezpiecznie ale dwa miesiące zanim napisałem ten wpis zabito polską misjonarkę w Cochabambie. Nie mniej jednak, jeśli człowiek nie szlaja się wieczorami po różnych dzielnicach to nic mu nie grozi.

 

PIENIĄDZE

Standardowo najlepiej wymieniać w kantorach. Najlepiej mieć dolary ale czasem euro też da się wymienić (szczególnie w większych turystycznych miejscowościach). W małych miasteczkach (nawet turystycznych) może pojawić się problem ze znalezieniem kantoru, a jeśli już to tylko z dolarami. Czasem z pomocą przychodzą zwykłe sklepiki, gdzie można wymienić pieniądze.

Bankomaty najczęściej pobierają prowizję (3-5$). Jedyny jaki udało mi się dorwać bez płacenia prowizji to Banco Fie. W niektórych bankomatach jest możliwe wybranie dolarów.

 

ZAKWATEROWANIE

W większych miastach za hostel z Wi-Fi, ciepłym prysznicem, TV itp. zapłacimy minimum 50bs, a w małych miasteczkach cena za najtańszy hostel spada do 20 (misje jezuickie) lub nawet 10bs (Coroico) za noc. W Samaipata ceny wynosiły około 40bs. Nie wiem jakie są warunki w tych megatanich hostelach, ale podobno wystarczające do życia.

Pola namiotowe kosztują 5-15 bs.

 

TRANSPORT

Transport miejski to koszt 1,5-3bs za przejazd.

Między miastami wygląda to różnie. Najczęściej między głównymi miastami można kupić bilet na tzw. Flotę. Są to całkiem przyzwoite autobusy, godne porównania do flixbusa. Niestety należy pamiętać, że w Boliwii połowa głównych dróg jest w remoncie lub nie mają asfaltu. Potrafi to znacznie wydłużyć czas dostania się z punktu A do punktu B. Najlepsze drogi były w najbogatszym stanie Santa Cruz. Oto ceny o jakich wiem:

Copacabana – La Paz 20bs (lub 30bs) + 1bs za prom, który trzeba kupić! (flota)

Calama (Chile) – Uyuni (Boliwia) 50bs (coś ala chicken bus)

Santa Cruz de la Sierra – Cochabamba 70bs (dwupiętrowa i mega wygodna bestia (tzw. Flota)).

Concepcion – Santa Cruz de la Sierra 50bs (większe 9-cio osobowe taksi).

Sucre – Santa Cruz 80bs (flota)

Oruro – La Paz 10bs (choć ta informacja nie jest sprawdzona. Na bank z Caracollo jest za 10bs).

Patacamaya – La Paz 12bs (minibus)

El Alto – Droga Śmierci 90bs (TAXI) choć tak powiedział mi jeden taksówkarz, może inni mają inne ceny. Co do cen autobusów z La Paz w stronę Coroico (choć jechały jedną większą miejscowość dalej) to mam różne informacje niepotwierdzone u przewoźników, ALE kolega który jechał rok wcześniej z La Paz do drogi śmierci zapłacił 20bs. Inni ludzie mówili, że flota kosztuje 50bs.

Moto taxi zwykle biorą 1-2bs za kilometr.

 

ARTYKUŁY SPOŻYWCZE

BUŁKI kosztują tutaj 50centów za jedną. Jedynie w stanie Potosi (w tym w bardzo turystycznym Uyuni) za 1bs można kupić 3 bułki. W Sucre w niektórych sklepach jeszcze spotkałem oferty 5 bułek za 2bs ale i tam generalnie wychodziły po 50centów. Dodam, że ich bułki to w większości nieco grubsze placki i nie mają nic wspólnego z naszymi polskimi.

SZYNKA – za najtańszą i najgorszą (w tym bardzo popularną tu mortadele) zapłacimy od 40bs za kilogram. Tyle w Polsce kosztują średniej klasy szynki.

PASZTETU szuka się ze świeczką a jak już jest to małe chyba 45gr opakowanie kosztuje 3,5bs a takie jelito które starczy na cały dzień smarowania 7-11bs. Wybaczcie mi ale nie wiem ile to gram. Na oko wygląda jak 8cm.

POMIDORY kosztują mniej więcej tak samo wszędzie czyli 3 pomidory (co mieni się jako “un peso”) wyglądające nieco inaczej niż w Polsce i będące nieco mniejsze kosztują 2bs choć w Potosi udało mi się kupić 3 pomidory za 1bs. Kupiłem z wyrzutem sumienia bo było widać, że sprzedawca orze jak morze ale dużo nie sprzedaje.

JAJKA w zależności od jakości wychodzą od 50 centów do 1bs za jedno.

Banany czyli coś co kupuję najczęściej bo jest najtańsze i świetnie sprawdza się jako posiłek wraz z bułkami. Najczęściej ludzie podają cenę 50 centów za banana w całej Boliwii ale! Targując się często dostawałem 3 banany za 1bs. Raz w El Alto (koło La Paz) udało mi się kupić 5 bananów za 1bs i to nie były malutkie banany. PS. Uważajcie tutaj na platany – te są do gotowania.

BRZOSKWINIE wychodzą po 10bs za kilogram.

AWOKADO – duże dwa awokada oscylują mniej więcej w cenie 7-10bs. Małe wychodzą po 4 za 10bs.

JOGURTY zaczynają się od 1,5bs w supermarketach. Jest to 90g opakowanie a w jogurcie jest więcej wody niż jogurtu. Kolejny najtańszy 90g to 2,5bs a później ceny lecą od 4,5bs.

Coś w stylu szpajzy (czyli takiej jajecznej galaretki) można kupić w Potosi za 1bs (też koło 90g). Później nie spotykałem już tych galaretek.

PŁATKI ŚNIADANIOWE wychodzą mniej więcej jak w krajach zachodnich czyli za 500g jakichś Kelly’s, Chocapic czy Nesquick zapłacimy około 30bs, choć Kelly’s na promocji potrafił kosztować 2,5 euro na karaibach. Z mniej znanych marek i mniejszą ilość płatków owsianych (200gr): najtańsze jakie udało mi się znaleźć to 11bs.

SŁODYCZE wychodzą też kosmicznie. Najtańsze (w stosunku ilość/cena) są wafelki. Za paczkę 120g zapłacimy 3-4bs. Choć ostatnio babka pomyliła mnie z Amerykaninem i próbowała je wcisnąć za 7bs bezczelnie kłamiąc, że w całej Boliwii wychodzą po 7bs (a w stoisku 3m obok były po 3,5bs). Raz z powodu tych ciastek gdy powiedziałem, że 4bs to dużo dla mnie i szukam za 3 zostałem zbluzgany tekstem “a w twoim kraju ile kosztują?16!? Spadaj szukać dalej, w całej Boliwii nie znajdziesz taniej.” Powstrzymałem się od odpowiedzi, że u nas da się taki odpowiednik kupić za 1,5bs. Są jeszcze takie na wzór oreo czy hitów. Za 90g wychodzi 2,5bs-3bs. A poza tym CZEKOLADY tańszej niż 10bs nie znajdziecie (i to nie jest milka czy Nestlé te są o jeszcze jakieś 10bs droższe). Już na drogich karaibach milka czy nestle były za około 5,5bs (80centów) czyli jak w Polsce za te marki. To śmieszne, bo w Polsce możemy kupić w biedronce najtańszą i najgorszą czekoladę za 80gr a w Boliwii za 5zł.

O SNICKERSACH ITP. nawet nie macie co myśleć bo cena to 9bs (6zł za małego snickersa!!!).

CUKIER kilogram to 4-8bs ale częściej cena trzyma się górnej granicy. Plusy są takie, że na targach można kupować na “gramy”.

MAKARON: ceny oscylują około 3,5bs tylko nie wiem za ile. Pewnie 1/4kg.

KURCZAK – widywałem znaki 13/15bs za kilogram.

HERBATA typu minutka z biedronki kosztuje w supermarkecie 1,6bs za 20 torebek, Windsor 20 torebek to koszt 4-5bs.

WODA  jest jedną z najdroższych rzeczy dla każdego – nawet dla Norwega. Normalnie w sklepach (w tym supermarketach) najtańsza woda 2l kosztuje od 6 do 8bs co jest grubo ponad 3zł. Jedynie w Santa Cruz de la Sierra dorwalem wodę 2l w supermarkecie za 4,60bs co w porównaniu z polskimi cenami w supermarketach, które wynoszą 50groszy za najtańszą wodę jest kosmiczną ceną. Dodam, że te wody za 6bs w Boliwii jakościowo wychodzą jak te za 50gr w Polsce.

Taniej jest kupować COCA COLE. Za dwa litry W BUTELCE ZWROTNEJ przyjdzie nam zapłacić 6-7bs (najczęściej 6,50). Jeśli kupujemy pierwszy raz to butelka kosztuje 1bs. Kiedy chcemy kupić w zwykłej niezwrotnej butelce wyniesie nas to 11bs. Pepsi z reguły jest o 1bs tańsza. Czasem za 10bs możemy nawet kupić 2,5l pepsi lub za 8,5 2l. Nie wiem czy pepsi jest w butelkach zwrotnych. Większość napojów tych dwóch marek jest w tych samych cenach. Jedynie mniej znane oranżady kosztują minimum 9bs (np. Odpowiednik Grappy). Dodam jeszcze, że za 190ml coli w butelce zwrotnej zapłacimy 1bs.

MLEKO 1l w worku najgorszej jakości to 5bs. Te w kartonikach zaczynają się od 8bs.

KAKAO W PROSZKU 200gr to koszt około 5-9bs.

KAKAO W WORECZKU 140ml to 1,10bs za najtańszy. Później ceny zaczynają się od 1,5bs. Jakieś takie mleczne soczki 140ml zaczynają się od 0,8bs. Jest to coś w stylu jogurtu do picia tylko jeszcze 10 razy bardziej rozcieńczone.

 

Jedzenie w RESTAURACJACH i BUDKACH.

LODY są również w kosmicznych cenach. W lodziarniach kosztują 9-12bs za jedną gałkę (jakość taka jak te w Polsce za 1,5zł). Z ratunkiem przychodzą uliczni sprzedawcy, którzy sprzedają lody gorsze jakościowo (bardziej jak śmietana niż to co znamy z polski i nie jest to lód włoski ani świderek) za 2-5bs w zależności od wafelka i wielkości. Ale te 2 bs dają nam w takim najzwyklejszym wafelku 2-3 gałek. Te na patykach zaczynają się od 1,5bs (jest to sok lub zamrożona oranżada). Czasem możemy dorwać lody własnej roboty za 1,5bs które są na mleku i są całkiem dobre. W Coroico bardzo popularne były lody bananowe w czekoladzie za 1bs. Ten ostatni to po prostu banan zanużony w czekoladzie i wsadzony do zamrażarki. No i w Burger Kingu możemy dorwać jeszcze całkiem dobre (takie jak w McDonaldsie tylko większe) lody za 6 i 9bs.

HAMBURGERY w budkach zwykle kosztują 5bs. W restauracjach zwykle od 10bs. (Kiedyś te w restauracjach były po 5bs.) Są wielkości hamburgera z McDonald’sa z tą różnicą, że często zamiast surówek i sera mają smażoną cebulę i frytki (to jest pyszne).

HOT-DOGi zwykle są od 5bs ale czasem zdarzą się po 3bs.

PIZZA Z BUDKI taka kupiona w markecie i odgrzana w piecu na ulicy to koszt 10bs za 15cm średnicy, 15bs za 20cm i 20bs za około 25cm.

PIZZA W RESTAURACJI jest kosmicznie droga. Za małą około 15cm margharitte zapłacimy nie mniej niż 25bs a zwykle wychodzi 35bs. Mediana (średnia) jest od 60bs wzwyż a familijna, która jest mniejsza od naszych w DaGrasso kosztuje nie mniej niż 90bs a najczęściej około 120bs (80zł!!!). Jeden kawałek pizzy zwykle kosztuje między 5 a 7 bs.

SALTENIAS CON QUESO I inne tego typu wyroby uliczne kosztują od 5bs. Czasem można dostać mielone z juką w Santa Cruz za 4bs ale zwykle jest to po 5 lub więcej.

Są jeszcze takie cosie w cieście francuskim tylko takim nie rozpadającym albo coś jak placek ziemniaczany tylko z dodatkiem jajka za 3bs.

BABKI są od 10bs.

OBIADY czy to w restauracjach czy na ulicach zaczynają się od 10bs ale rzadko można je spotkać. Najpopularniejszą ceną za całkiem obfity obiad (np. Ryż z rybą, czy makaron z ziemniakami) jest 20bs.Choć nierzadko widuje się też 15bs lub 30bs.. Śniadania zwykle kosztują podobnie. Ceny zup wahają się między 5 a 15 boliwianów.

SOKI WYCISKANE NA MIEJSCU są za 5bs mały i 10bs duży. Mały to około 150ml a duży na moje oko to 300-500ml.

KAWA, HERBATA: 3-15bs

CZEKOLADA:  6-15bs

Tabelka:

Produkt Najtaniej Średnio
Bułka 0,33bs 0,5bs
Banan 0,2bs 0,5bs
Jajko 0,4bs 0,6bs
Awokado 5bs 5bs
Brzoskwinie 1kg 10bs 10bs
Pomidor 0,33bs 0,66bs
Woda 4,6bs 7bs
Coca – cola, Fanta 2l itp. 10bs 11bs
Coca – cola 2l w butelce do zwrotu 5,5bs 6,5Bs
Oranżady typu Grappa 2l 9bs 9bs
Lody na gałkę 2bs (3 gałki) 10bs (1 gałka)
Lody na patyku, rożki itp. 1,5bs 3bs
Mleko 1l 6bs 9bs
Jogurty 1,5bs 6bs
Wafelki 3bs 7bs
Ciasteczka 2,5bs 7bs
Batoniki (snickers itd) 7bs 9bs
Czekolady 10bs 20bs
Płatki śniadaniowe/muesli 11bs (200gr) 30bs (500gr)
Szynka 1kg 40bs 80bs
Pasztet 3,5bs (45gr) 7bs (10 bułek posmarowałem nie oszczędzając, takie 12cm jelito)
Kurczak 1kg 13bs 15bs
Słuchawki 10bs 30bs
Zupki chińskie 3,5bs 3,5bs
Hamburgery 5bs 10bs
Pizza 10bs 60bs
Obiady 10bs 20bs
Przekąski 3bs 5bs
Hot-dog 3bs 5bs
Minibus miejski 1,5bs 2bs

 

Leave a comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *