Rozdział 3: Tatry

Deszcz ustał ale była już 18. To znaczyło, że mam niewiele czasu na autostop a trzeba jeszcze znaleźć dobre miejsce do spania. Znów wybrałem pociąg*. Dojechałem do Tatrzańskiej Polanki i zmarznięty szukałem dobrych miejsc na nocleg. Wybrałem hotel. Był tak nowy, że nawet brakowało mu okien i drzwi. Te zastąpione były folią i zabite deskami jednak jedno okno pozostawało otwarte. Przeczekałem aż się ściemni i nieco wystrachany, że jakiś cygan przyjdzie w nocy,... Czytaj dalej

Rozdział 2: Słowacki Raj

Dotarłem tam następnego dnia z Izraelczykami. Dostałem od nich zaproszenie do ichniejszych gór i uzupełniając wodę w informacji ruszyłem na szlak. Mym oczom ukazało się koryto rzeczne z powalonymi drzewami. Chwilę później szedłem w niezbyt wysokim kanionie. Gdy dogoniłem turystów zaczęły się drewniane platformy i ciekawe formacje skalne wyrzeźbione przez wodę. Później było już tylko ciekawiej. Wysokie drabiny, platformy prowadzące po zboczu pionowych ścian,... Czytaj dalej

Rozdział 1: Bieszczady

Bieszczady okazały się być istnym autostopowym rajem. Auta nie zabierały na długo ale prawie każdy brał. Na przykład mieszkańcy, którzy w większości są podróżnikami albo koleś co sam łapał stopa by móc wziąć swój samochód i podjechać po rodzinę. Ostatnie dwa auta złapałem po ciemku i dotarłem do Ustrzyk Górnych. Na dworze panował chłód, który z każdą minutą rósł w siłę. Ociężała mgła leniwie wylała się po okolicy a ja próbowałem złapać stopa... Czytaj dalej

#42 Jezioro Titicaca

Jezioro Titicaca to najwyżej położone jezioro żeglowne świata i trzecie co do wielkości jezioro w Ameryce Południowej. Znajduje się na wysokości około 3800 m.n.p.m. a stojąc u jego brzegów ciężko dostrzec drugi brzeg. Jego powierzchnia jest niewiele mniejsza od województwa opolskiego – to robi wrażenie. Zamieszkują tam głównie indianie Keczua (Quechua) oraz Ajmara. Samo jezioro do dziś jest wielką archeologiczną zagadką a wszystko to za sprawą pobliskiej budowli... Czytaj dalej

#41 La Paz, droga śmierci, Coroico i okolice

La Paz to jedna ze stolic Boliwijskich. Drugą jest Sucre. Ta pierwsza to siedziba rządu a druga to stolica konstytucyjna. To nadaje tym dwóm miastom miano stolicy. Samo La Paz jest nazywane miastem zmysłów. Wszystko dlatego, że jest bardzo różnorodne. Znajduje się w dolinie, którą otaczają góry o przeróżnych kolorach. Począwszy od zwykłego szarego, przez zielone, niebieskie a kończąc na czerwonych. W oddali widać ośnieżone wierzchołki wyższych partii gór. W mieście... Czytaj dalej

#40 Santa Cruz i szlakiem misji Jezuickich w Chiquitanii

„Santa Cruz to najbogatsza część Boliwii. Jest na tyle bogata, że rząd nie wspiera tego departamentu. Nie wspiera finansowo eksportu ani ludzi. Zupełnie tak jakby było to osobne państwo a to jednak wciąż ichniejszy departament.” Taką informację dostałem od mieszkańców tych rejonów. Stolicą jest Santa Cruz de la Sierra, która została przeniesiona tam z Santa Cruz de la Vieja z powodu konfliktu z miejscowymi. Wbrew prawom natury obrzeża miasta są dużo... Czytaj dalej

#39 Samaipata

Miasto o którym dowiedziałem się przypadkiem podróżując po Uyuni. Górska wioska położona na skraju jungli. Świetne miejsce na wolontariat (najwięcej ogłoszeń na workaway.info jest właśnie stąd). Droga z Sucre zajęła mi jakieś 18 godzin. Początkowo jest fajna asfaltowa ale po parudziesięciu kilometrach asfalt znika a zakręty zostają. Podobno za parę dolarów trasę z Sucre do Santa Cruz można pokonać samolotem. W pół godziny. Ale autostop jest fajniejszy... Czytaj dalej

#38 Opowieści

Czy wiecie jak trudne jest tworzenie opowieści bez opowieści? Mam wrażenie, że blog zaczął przybierać formę marnego poradnika a nie fascynującą przygodę, której jestem częścią. Jest wiele rzeczy do opisania. Wiele przygód. To co się dzieje w miejscowościach i to co się dzieje pomiędzy nimi. Niektóre są normalne. Nie wzbudzają żadnego podziwu w mojej głowie, bo zdarzały się wielokrotnie podczas trasy, ale niektóre wręcz proszą o uwolnienie. Chcą wyjść do... Czytaj dalej

#37 Sucre i karnawał w Boliwii

Oops. Pominąłem jedno miejsce. Czyli Potosi. O tym mieście nie mam za bardzo co pisać. Najwyżej położone miasto na świecie które przywitało mnie wścieklizną. Uważajcie na psy na punkcie widokowym. Nie mniej jednak wrzucę tu parę zdjęć które zrobiłem przelotem. A o Sucre też nie ma za bardzo co pisać. To miasto trzeba oglądać. Jest to podobno jedno z najładniejszych miast w Boliwii. I faktycznie, piękne budowle i niesamowity klimat. Od wtorku do czwartku czeka Was... Czytaj dalej

#36 Uyuni

Salar de Uyuni, czyli ogromna pustynia solna położona na skraju pustyni Atacama. Dla mnie było to niebo na Ziemi. Wokół pustyni jak i na pustyni znajduje się wiele atrakcji. Jedną z nich jest cmentarzysko pociągów. Niegdyś był tam ważny węzeł kolejowy ale gdy biznes upadł pociągi zostały pozostawione na pastwę natury i biednych ludzi, którzy zaczęli zabierać z nich wszystko co może być cenne. Wiele wycieczek jednodniowych zahacza właśnie o to miejsce. Jest oddalone... Czytaj dalej